Inspiracje

TO NIE TAKIE PROSTE / 15.04.2019


Płytki ceramiczne to nieodłączny element wykończenia łazienki i kuchni. Ostatnimi czasy – na wzór krajów południowych – płytki pojawiają się także w salonie, czy sypialni. Praktyczne, estetyczne i trwałe. W polskich domach dominują ich klasyczne formaty, ale nie da się ukryć, że coraz częściej sięgamy po te w niestandardowym kształcie. Są one wisienką na torcie – doskonałym uzupełnieniem całego wnętrza.

Na wstępie zaznaczmy, że standardowe kafelki nie są w żadnym wypadku passe, jednak zastosowanie ich na całej powierzchni daje monotematyczny efekt. Niby bezpiecznie, ale trochę tak, jakby czegoś brakowało. A jest z czego wybierać! Na rynku dostępne są kafle o wielu godnych uwagi profilach.



 

             Zacznijmy od heksagonów – płytek, które już od kilku sezonów podbijają wnętrza. Idealna propozycja aranżacyjna zarówno dla małych, jak i większych pomieszczeń. Upodobaliśmy je sobie szczególnie – może dlatego, że przypominają nam naturę – apetyczne plastry miodu. Ponadto są eleganckie, dają efekt lekkości i finezji.

W nowoczesnych zestawieniach bazujących na szarościach oraz klasycznych, czyli w odcieniach bieli i beżu nadadzą wnętrzu retro klimat.

Heksagony to najpopularniejszy niestandardowy kształt płytek. Są wyraźnym akcentem aranżacji, ale zachwycający efekt uzyskamy przy wykorzystaniu ich na niewielkim fragmencie pomieszczenia.

 


 

Inspiracje sięgające dalekich krain Orientu sprawiło, że marokańska koniczyna na trwałe zagościła w sztuce, modzie i dekoratorstwie. To bodaj najpopularniejszy marokański dekor. Miękka linia płytek imponująco komponuje się w pomieszczeniach uzupełnionymi dodatkami orientalnymi i vintage. Surowym, nowoczesnym wnętrzom i "powściągliwym" aranżacjom skandynawskim doda uroku, elegancji i oryginalności. Płytki w klimacie marokańskiej arabeski genialnie będą prezentować się w łazience na ścianie z umywalką, jako wykończenie wnęk, centralnej ścianie w kuchni (godna uwagi kolekcja Alhambra producenta Equipe), a nawet na podłodze – tak jak proponuje nam hiszpański Vives.





Nietuzinkowo prezentują się także płytki w kształcie trójkątów. To zdecydowanie niebanalny i stylowy dekor we wnętrzach. Moda na geometrię, tak bardzo charakterystyczna dla stylu nowoczesnego nie wzięła się znikąd. Zainicjowały ją inspiracje stylem art deco z jego surową linią i bryłami geometrycznymi oraz powrót do lat 60 ub. wieku. Wprowadzają do wnętrz ład i porządek, zaś do minimalistycznych aranżacji nieco fantazji.

Kolekcje trójkątnych płytek producentów Equipe i Tonalite uzupełnią jednolite tła, oszczędne w detalach i ozdobach.



 

 

           A na koniec coś łzawego. Oczywiście tylko w formie, nie treści. Chodzi o kafle w kształcie łezki, inaczej też nazywane rybią łuską. Budują wnętrze pełne uroku i pomysłu. Wystarczy wykorzystać je na jednej ze ścian lub na jej fragmencie, a efekt okaże się zniewalający. Propozycja dla wyrazistych aranżacji, w których nie brak pasji i kreatywności.

 


 

          Kształty płytek odgrywają zasadniczą rolę. Po latach dominacji prostych form, dekoratorzy stawiają na wzory różnorodne – nie wymyśle, ale z pomysłem. Do wyboru, do koloru, do dzieła!



„Przebojem od kuchni” / 20.03.2019

 

Powrót wiosny sprawia, że wszystko wydaje nam się piękniejsze, świeższe i weselsze. Nadszedł długo wyczekiwany czas kwiatów, słońca i wszystkiego chce się nam bardziej. „Przezimowaliśmy” stare kafelki, odrapany stół i niezbyt stabilne krzesło. Być może nie przeszkadzały aż tak bardzo, a może nie chcieliśmy brać się za coś, na co i tak nie mieliśmy pomysłu. Przybywa jednak artykułów z niezastąpionymi poradami – wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że czas najwyższy na metamorfozę kuchni.




Bo w modnie urządzonej kuchni możemy po prostu miło spędzić czas! Na początek dobieramy odpowiedni kolor. Do małych, wąskich kuchni odradzamy ciemne barwy – niestety nie jest mitem to, że ją przytłoczą. Na takie odcienie mogą pozwolić sobie właściciele przestronnych i dobrze oświetlonych metraży. Jednak tegoroczna wiosna zwiastuje, że najmodniejsze będą dalej jasne wnętrza. Odcienie bieli, szarości, beżu i pastele współgrać mają z równie jasnymi, matowymi meblami.




Rozmiar kafli ściennych to ciekawy temat. Z jednej strony nastał okres wielkich formatów, zaś z drugiej, projektanci i dekoratorzy nie zdecydowali się jednoznacznie usunąć z kuchni płytek a’la cegiełki, nieregularnie zakończonych lub frezowanych, typu metro. Wszystko zależy od naszych preferencji.




     Jeśli chodzi o kształt, to prym wieść będą płytki heksagonalne. Przypominające plastry miodu idealnie wkomponują się w każdą kuchnię – wystarczy położyć je na fragmencie ściany i uzyskamy nietuzinkowy efekt. Coś na wzór lat. 60. i fascynacji geometrią. Cóż, nie ma co się dziwić, wszak niezwykłą popularnością cieszy się styl vintage.




Kiedy kuchnia ulega metamorfozie, bardzo ważną kwestią jest dobór płytek podłogowych. Posadzka – podatna na częste zabrudzenia i kontakt z wodą musi ma nie tylko wyglądać – ma być bezpieczna i trwała. I takie są też trendy. Odporne i łatwe w pielęgnacji płytki gresowe idealnie wpisują się w klimat tych miejsc. Tutaj najmodniejsze są większe formaty, a także płytki drewnopodobne – czyli połącznie natury z kreatywnym podejściem nowoczesności.




          Prym wiedzie mat, o czym przekonaliśmy się już w zeszłym roku. Zwykłe, monochromatyczne podkreślają minimalistyczny charakter wnętrza. Jest jednak wyjątek – płytki kamieniopodobne – przebojem wkraczają do naszych domów. Lastryko i marmur – te  mają błyszczeć.




        Warto wspomnieć o patchworkach. Coś dla miłośników wnętrz pełnych pasji i życia. Nie sposób oderwać od nich wzroku, dlatego lepiej połączyć je z płytkami bazowymi o stonowanym odcieniu. Subtelnie rozsypane pośród białych lub szarych kafli, mozaiki, w kolorach ziemi przełamane m. in. temperamentną czerwienią, delikatnym błękitem, żółcią, zielenią i pomarańczą stanowią kwintesencję tego, co w patchworkach czaruje – baśniowego uroku.